Państwo niby religijne
Marzec 26, 2007
W dziwnym kraju przyszło nam żyć, bardzo religijnym, ale w sumie tylko teoretycznie. Ogromna większość deklaruje się jako katolicy, ale na mszy w niedziele stoją przed kościołem albo wogóle do niego nie chodzą. To dlaczego chodzą? Bo dziadek, pradziadek chodził, bo co by powiedzieli sąsiedzi. Nie mówię oczywiście o wszystkich, znaw wielu prawdziwych katolików, którzy na prawdę wierzą. Moim zdaniem kościół katolicki ma za duże wpływy w Polsce, za bardzo miesza się do polityki. I nie chodzi mi tu o ojca dyktatora i jego radio. Bardziej denerwuje mnie t, że Episkopat Polski zabiera głos w sprawach polityki. Państwo powinno być świeckie, zupełnie oddzielone od wszelkich religii. Dwa organizmy żyjące własnym życiem, nie wpływające na siebie wzajemnie. To samo z religią w szkołach. Jestem za wprowadzeniem etyki, której powinni uczyć świeccy a nie duchownie. A tu co? Żeby nie chodzic na religię trzeba mieć zezwolenie od rodziców. Mówcie co chcecie, możecie mnie nawet spalić na stosie jako heretyka, ale zdania o kościele katolickim nie zmienię. I dalej będę poszukiwał czegoś dla siebie. Aktualnie nie uważam sie za wyznawce żadnej religii. Przeżyłem juz okres fascynacji buddyzmem, ale minął i teraz szukam dalej. Najbrdziej boję się tego, że jeśli znajdę coś co będzie mi odpowiadać nie zostanie to zaakceptowane przez innych. Bo co by powiedziała moja mocno zdeklarowana jako katoliczka babcia gdyby dowiedziała się, że praktykuję np. kult bogów nordyckich? A właśnie dawne kulty ostatnimi czasy najbardziej mnie fascynują(zgadnijcie przez kogo to się zaczeło). No cóż w naszym kraju nic się raczej nie zmieni a ja dalej szukam.
Nie pisałem nic przez ostatnie 3 dni, byłem zajęty typowo weekendowymi czynnościami ;] ale od dziś juz wszystko wraca do normy i będę pisał dalej ;]
Marzec 26, 2007 o 12:37 pm
Poszukiwanie – ok. Jednak, chyba trzeba być bardzo naiwnym, żeby wierzyć w jakąkolwiek mitologię. dawne religie powstawały po to, żeby ludzie mogli sobie wytłumaczyć zjawiska przyrodnicze.
Polecam esej Tolkiena n.t. mitologii nordyckiej (i nie tylko): Mythopoeia (dostępny w każdej księgarni z opowiadaniem “Drzewo i liść”).
Również nie podobają mi się pewne aspiracje niektórych sfer duchowieństwa. Cóż zrobić? Można na to nie patrzeć, chyba dzięki temu wszyscy będziemy psychicznie zdrowsi.
Religia to władza. Szukam religii, która da mi wolność, nie będzie mnie uzależniała od jakichkolwiek organizacji.
Marzec 26, 2007 o 6:40 pm
ja jestem ateistą, ale dziękuję Bogu (;D) że istnieje instytucja kościoła…
wyobraźcie sobie co by było gdyby nikt nie wierzył w Boga… armageddon
Szukam religii, która da mi wolność, nie będzie mnie uzależniała od jakichkolwiek organizacji.
a na co ci ta religia?
Marzec 26, 2007 o 7:51 pm
Hmm. Nie wiem. Po głębszym namyśle stwierdzam, że do wiary nie chcę być posłuszny jakiejś organizacji. Nie chcę aby ktoś wiązał moją duszę z czymś, co jest tak naprawdę organizacją polityczno – kapitałową.
Marzec 27, 2007 o 1:21 pm
Przyjacielu! Potrzebujesz Jezusa, który może cię zbawić od twoich grzechów. On nie jest związany z żadną religią. Jeśli chcesz uwierzyć- czytaj Biblię.
Zapraszam do dyskusji
Marzec 29, 2007 o 8:55 pm
Moja babcia nie była zadowolona. Ale przeszło jej. W prawach człowieka wyraźnie napisane jest, iż każdy ma “wolność wyznania”.
To nie jest tak do końca. W dużych miastach, gdzie wszyscy są zalatani i nie mają czasu nawet dla siebie można zaobserwować taką tendencję. Ale wystarczy tylko wyjechać w góry. Czy do na wieś.