Nasz czas
Marzec 28, 2007
“A może to normalne, że się inaczej marzy
Inaczej się przeżywa i pije się po pół
I żeby to zrozumieć, potrzeba się zestarzeć
Lub rzucić się ze schodów – najlepiej głową w dół”
Dość powarzny temat. Kiedy człowiek powinien stać się poważny? Kiedy kończy czas zabawy a zaczyna czas zwykłego życia? Znam ludzi w moim wieku, którzy już dość poważnie podchodzą do życia. A mi się zdaje, że to właśnie teraz powinien być czas zabawy, czas szaleństw. Stoimy na progu dorosłości, mamy ostatnia szansę na to żey się wyszaleć. Przecież za kilka lat nie będie szans na takie szalone noce, na beztroskie chwile. Przyjdzie czas na prac, zakładanie rodzin, na to “prawdziwe” dorosłe życie. Trochę nie rozumiem ludzi, którzy chcą być nad wiek dorośli, tracą przez to coś co juz się nigdy nie powtórzy. A może lepiej sobie to odpuścić i wydorośleć? Zamiast szalonej nocy na mieście, imprez do rana z gitarą i winkiem iść do kina a potem na jedno piwko do pubu? Chyba jednak nie. Młodość ma swoje prawa, do zabawy, do szaleństwa. Młodość musi się wyszumieć. Ja tak żyję i nieżałuje, zdaje mi się, że za kilka lat też nie będę żałował. Będę mał co wspominać, kiedy juz ustatkuję swoje życie, kiedy juz nie będzie tak, że o 22 ktoś dzwoni czy nie wyjdę na wino a ja w ciągu trzech minut wychodzę z mieszkania. Szkoda mi tych, którzy z własnej woli dorośleja tak szybko, tracą coś pieknego, masę doświadczeń innych niz te, które i tak zdobędą w dorosłym życiu. Skończę tekstem mojego ulubionego poety Edwarda Stachury:
“Używajmy puki czas, bo za sto lat nie będzie nas…”
Marzec 28, 2007 o 5:22 pm
Nie wiem jak Ty, ale ja nie zamierzam się zestarzeć, jakkolwiek by tego nie interpretować – nigdy nie dorosnę XD
Marzec 29, 2007 o 9:07 pm
Ja też nie. Co to, to nie ;D